05-11-2016
Psycholog potrzebny od zaraz

Olimpia Kowary uległa Skrze Częstochowa 1:0 tracąc gola w doliczonym czasie gry. Ślęza Wrocław, Górnik Wałbrzych i Skra Częstochowa to drużyny, które niemal w ostatniej akcji meczu pozbawiały nas punktów. Jakieś fatum ciąży nad Olimpią i aby nie wpaść w depresję niezbędna wydaje się pomoc sportowego psychologa.

Do dzisiejszego meczu Olimpia przystąpiła mocno osłabiona, a jedynym zawodnikiem rezerwowym, obok drugiego bramkarza był Damian Chajewski. Kontuzja wykluczyła Patryka Michałka, Mateusza Baszaka, którego brak jest najbardziej odczuwalny, Mateusza Zatylnego (szkoła) i Daniela Gałacha ( żółte kartki). Mimo wszystko bez strachu ruszyliśmy na rywala i można przyjąć, że pierwsza połowa toczyła się z naszą przewagą. W 7 min mocny strzał Adriana Zielińskiego na rzut rożny sparował bramkarz Skry. Dośrodkowanie Jarosa powinien zakończyć golem Patryk Bębenek, jednak z metra przenióśł piłkę nad poprzeczką. Dziesięć minut później Mateusz Jaros urwał się lewą stroną i idealnie dośrodkował na 10 metr do Maćka Gargasa, który zmarnował doskonałą sytuację na otworzenie wyniku. Rywal próbował się odgryźć i w 25 min mocno nas postraszył. Napastnik gospodarzy przedarł się lewą stroną i będąc sam na sam z naszym bramkarzem przegrał ten pojedynek. Do przerwy to Olimpia była groźniejsza, jednak Bębenek i Gargas zaprzepaścili kolejne dobre okazje i bezbramkowa pierwsza odsłona meczu dobiegła końca.

Po przerwie rywal zyskał przewagę w polu i coraz częściej nękał naszą obronę. W 59 min mocno zakotłowało się w polu karnym Smołucha, a minutę później Adrian Zieliński zmarnował najlepszą sytuację w tym spotkaniu. Maciej Gargas przejął dośrodkowanie z lewej strony i podał na 5 metr do lepiej ustawionego Zielińskiego, który w doskonałej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką. Skra nadal atakowała, my natomiast próbowaliśmy szukać szczęścia w kontratakach. Prawdę mówiąc żadna z drużyn nie zasługiwała na zwycięstwo i gdy wydawało się, że z trudnego terenu przywieziemy punkt, koszmary z przeszłości wróciły. Katem Olimpii okazał się kapitan rywala, Adrian Musiał ...........nas dobić.

SKRA CZĘSTOCHOWA - OLIMPIA KOWARY  1:0 (0:0) bramka: Musiał (90+1)

Skład Olimpii: Smołuch, Kraiński, Kosmacovs, Smoczyk, Wawrzyniak, Zieliński, Malarowski, Jaros, Bębenek, Vitolnieks ( 80 Chajewski), Gargas

Patroni

Sponsorzy